Transkrypcja podcastu:
Odcinek 63: Głosowanie jawne a może tajne na zgromadzeniu wspólników spółki z o.o.? Czy to ma w ogóle znaczenie?
Dzień dobry, cześć!
Mówi Aneta Kułakowska – radczyni prawna, blogerka, podcasterka i twórczyni produktów cyfrowych.
Witam Was w 63. odcinku podcastu Projekt spółka z o.o.
Dziś zajmiemy się tematem, który zwykle wydaje się mało istotny, a w praktyce potrafi zdecydować o ważności uchwał.
Mówię o trybie głosowania – o tym, kiedy głosowanie może być jawne, a kiedy musi być tajne zgodnie z Kodeksem spółek handlowych.
W tym odcinku opowiem:
- jaka jest ogólna zasada głosowania,
- kiedy tajność jest obowiązkowa,
- jak technicznie przeprowadzić głosowanie tajne,
- i jakie błędy widzę najczęściej w praktyce.
Zostańcie ze mną – zaczynamy!
***
Zasada ogólna: w spółce z o.o. głosujemy jawnie
Zacznijmy od podstaw.
W spółce z o.o. – zgodnie z art. 247 Kodeksu spółek handlowych – głosowanie jest co do zasady jawne.
Co to oznacza w praktyce, z perspektywy zwykłego zgromadzenia wspólników?
Oznacza to, że:
- wszyscy obecni widzą, kto głosuje „za”, kto „przeciw”, a kto się wstrzymuje,
- w protokole odnotowuje się liczbę głosów oddanych przez poszczególnych wspólników,
- nie ukrywamy swojego stanowiska – sposób głosowania jest transparentny.
Jak to jawne głosowanie zazwyczaj wygląda technicznie?
Najczęściej:
- podnosicie rękę przy odpowiednim punkcie głosowania,
- podajecie liczbę głosów, które macie, jeśli jeden wspólnik dysponuje większą liczbą udziałów,
- albo korzystacie z systemu elektronicznego, gdzie każdy wspólnik ma przypisane miejsce do głosowania.
To jest ta „codzienna”, zwykła praktyka zgromadzeń.
Praktyczna wskazówka:
Jeżeli w Waszej spółce panuje przekonanie, że z różnych względów – na przykład relacyjnych, osobistych, rodzinnych – lepiej jest, żeby częściej korzystać z tajności, możecie to sobie bardzo ładnie uregulować w umowie spółki.
KSH dopuszcza rozszerzenie katalogu spraw, w których głosowanie będzie tajne – o ile umowa spółki tak stanowi.
Ale uwaga – są sprawy, w których głosowanie MUSI być tajne
I teraz dochodzimy do tego, co w praktyce sprawia najwięcej problemów.
Kodeks spółek handlowych przewiduje, że są pewne sytuacje, w których jawność jest wyłączona z mocy prawa.
Nie jest to już kwestia umowy spółki, dobrej praktyki czy uznania przewodniczącego.
Głosowanie obowiązkowo musi być tajne w trzech grupach spraw:
Wybory
Pierwsza grupa to wybory. I to nie tylko te najbardziej oczywiste.
Chodzi między innymi o wybór:
- przewodniczącego zgromadzenia,
- członków zarządu,
- członków rady nadzorczej,
- pełnomocników spółki do podpisania umowy z członkiem zarządu,
- likwidatorów.
Za każdym razem, kiedy podejmujecie uchwałę o powołaniu kogoś na funkcję – jesteśmy w kategorii wyborów.
A wybory zgodnie z art. 247 KSH muszą odbywać się w głosowaniu tajnym.
Jeśli wybory przeprowadzicie w trybie jawnym – taka uchwała jest po prostu obciążona wadą.
Często będzie to wada na tyle poważna, że uchwała może zostać uznana za nieważną.
Odwołanie i pociągnięcie do odpowiedzialności
Druga grupa to sytuacje, w których głosujecie nad odwołaniem albo pociągnięciem do odpowiedzialności.
Czyli na przykład:
- odwołanie członka zarządu,
- odwołanie likwidatora,
- uchwała o pociągnięciu członka organu do odpowiedzialności.
Tutaj ustawodawca wychodzi z założenia, że to są sprawy mocno konfliktogenne, potencjalnie dotykające czyjejś reputacji, pozycji w spółce, a czasem wręcz kariery zawodowej.
Dlatego głosowanie musi być tajne, żeby wspólnicy mogli swobodnie wyrazić swoje stanowisko bez obawy o późniejsze konsekwencje.
Sprawy osobowe
I wreszcie trzecia, najbardziej „pojemna” grupa – sprawy osobowe.
To pojęcie nie jest zdefiniowane wprost w ustawie, więc w praktyce i w orzecznictwie sądów musiało zostać jakoś doprecyzowane.
W dużym skrócie: mówimy o wszystkich sprawach, które:
- dotyczą konkretnej osoby związanej ze spółką,
- wpływają na jej pozycję, wynagrodzenie, uprawnienia lub sytuację faktyczną,
- mogą generować napięcia, konflikt interesów albo negatywne konsekwencje osobiste.
Żeby to lepiej zobrazować, kilka przykładów:
- ustalenie wynagrodzenia członka zarządu – a więc decyzja bezpośrednio wpływająca na jego sytuację finansową,
- przyznanie wspólnikowi prawa osobistego – np. szczególnych uprawnień, które odróżniają go od innych wspólników,
- wybór przewodniczącego zgromadzenia – przewodniczący też jest „osobą” w rozumieniu tych przepisów,
- ustalenie zasad pełnienia funkcji w spółce – na przykład zasad odwoływania, zasad wynagradzania,
- sprawy dotyczące wspólników osobiście – czyli takie, które mogą wprost dotykać konkretnej osoby jako wspólnika.
W praktyce sądy podkreślają, że tajność głosowania przy sprawach osobowych ma dać wspólnikom poczucie bezpieczeństwa.
Chodzi o to, żeby można było zagłosować zgodnie ze swoim przekonaniem, bez obawy, że ktoś później będzie „rozliczał” to na poziomie osobistym.
Praktyczna wskazówka – co wpisać do umowy spółki?
Myślałam o tym, co najlepiej sprawdza się w praktyce i co mogę Wam spokojnie zarekomendować.
Zdecydowanie warto:
- jasno określić w umowie spółki, co w Waszej spółce rozumiecie jako „sprawę osobową”,
albo - wprost wymienić uchwały, które wymagają trybu tajnego, jeśli trudno Wam jednoznacznie ustalić tryb tylko na podstawie samego KSH.
Dzięki temu:
- unikacie nieporozumień na zgromadzeniu,
- ograniczacie ryzyko sporów o ważność uchwał,
- przewodniczącemu jest po prostu łatwiej – nie musi na gorąco interpretować pojęć ustawowych.
Każdy wspólnik może zażądać głosowania tajnego
Kolejna bardzo ważna zasada, o której część wspólników w ogóle nie wie, jest taka, że:
nawet jeśli sprawa nie dotyczy wyborów i nie jest sprawą osobową, to wystarczy, że jeden wspólnik obecny na zgromadzeniu zażąda tajnego głosowania – i przewodniczący musi je zarządzić.
To jest uprawnienie indywidualne.
Nie trzeba większości, nie trzeba uzasadnienia. Wystarczy zgłoszenie żądania.
I w tym momencie nie ma znaczenia:
- ilu jest wspólników,
- jaki mają kapitał,
- jaka dotychczas panowała w spółce praktyka,
- ani to, czy przewodniczący uważa, że „to bez sensu”.
Jeśli żądanie padło – tajne głosowanie jest bezwzględnie obowiązkowe.
Praktyczna wskazówka:
Jeżeli macie w spółce napięcia, spory, jakieś stare konflikty – tajne głosowanie jest jednym z najprostszych sposobów na to, żeby obniżyć temperaturę dyskusji.
Często samo zapewnienie tajności wystarczy, żeby wspólnicy byli bardziej szczerzy w głosowaniu i mniej spięci w trakcie obrad.
Jak technicznie przeprowadzić głosowanie tajne?
Kolejna częsta wątpliwość: jak to właściwie zorganizować w praktyce, szczególnie w mniejszych spółkach, które nie mają elektronicznych systemów do głosowania?
Dobra wiadomość jest taka, że przepisy nie narzucają sztywnego sposobu.
Najważniejsza zasada brzmi: inni nie mogą widzieć, jak głosujecie.
W praktyce można to zrobić na kilka sposobów:
- najprościej: oddanie głosu na kartce i wrzucenie jej do urny, pudełka czy nawet słoika – byle było jasne, że to „skrzynka na głosy”,
- głosowanie „za kotarą” – dokładnie jak przy wyborach powszechnych: zabranie kartki, zaznaczenie wyboru w miejscu osłoniętym, a potem wrzucenie do urny,
- oddanie głosu w innym pomieszczeniu – jeżeli warunki lokalowe na to pozwalają,
- wykorzystanie indywidualnych kart do głosowania, oznaczonych np. numerem lub kodem zamiast nazwiska.
Najważniejsze, żeby:
- sposób głosowania był przygotowany z wyprzedzeniem,
- wszyscy wiedzieli, jak oddać głos,
- nikt nie widział, co ktoś zaznaczył na swojej kartce.
I teraz bardzo ważne doprecyzowanie:
- to, że ktoś później spróbuje się domyślić wyniku po układzie kapitału (na przykład gdy są trzy osoby z udziałami 70%, 20% i 10%), nie oznacza, że tajność została naruszona,
- tajność dotyczy samego aktu głosowania, a nie matematycznych wniosków z końcowego wyniku.
Czy brak tajnego głosowania oznacza automatyczną nieważność uchwały?
To jest pytanie, które bardzo często słyszę.
I odpowiedź brzmi: to zależy, z jakiej perspektywy patrzymy.
Z jednej strony, mamy takie klasyczne, bardziej rygorystyczne podejście: jeśli głosowanie miało być tajne, a przeprowadzono je jawnie – uchwała jest sprzeczna z prawem i może być uznana za nieważną.
Z drugiej strony, część sądów przyjmuje podejście bardziej zniuansowane: trzeba zbadać, czy naruszenie przepisów o tajności miało realny wpływ na treść uchwały, czyli czy gdyby głosowanie było tajne, wynik mógłby być inny.
I co z tym zrobić w praktyce?
Praktyczna wskazówka:
Moja rekomendacja z perspektywy bezpieczeństwa jest taka: jeżeli tylko pojawia się obowiązek tajności albo ktoś zgłasza takie żądanie – nie kombinujcie, tylko przeprowadźcie głosowanie tajne.
To jest naprawdę niewspółmiernie mniejszy problem organizacyjny niż późniejszy spór sądowy o ważność uchwały.
Wyjątek z KSH: komisje powoływane przez zgromadzenie
W Kodeksie jest jeszcze jedna ciekawostka.
Mianowicie: w przypadku wyboru komisji powoływanych przez zgromadzenie, wspólnicy mogą podjąć uchwałę o uchyleniu tajności głosowania.
Chodzi na przykład o:
- komisję skrutacyjną,
czyli komisję do liczenia głosów i czuwania nad prawidłowością głosowań.
Jeżeli chcecie, żeby wybór takiej komisji odbywał się jawnie, to:
- najpierw musi zostać podjęta uchwała o uchyleniu tajności w tym zakresie,
- uchwała zapada zwykłą większością głosów.
Dopiero po podjęciu takiej uchwały możecie wybierać członków komisji w trybie jawnym.
Ważne praktyczne uwagi dla przewodniczącego i wspólników
Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na kilka kwestii, które często powracają w pytaniach.
Nieprawidłowe powołanie przewodniczącego
Na przykład: przewodniczący został wybrany w głosowaniu jawnym, chociaż powinno być tajne.
To nie unieważnia automatycznie całego zgromadzenia.
Może natomiast unieważnić samą uchwałę o jego wyborze.
Natomiast co do później podjętych uchwał – będą one co do zasady ważne, jeżeli przewodniczący nie miał wpływu na ich treść i samo naruszenie trybu jego wyboru nie przełożyło się na sposób procedowania.
W umowie spółki możecie podejść do tematu szerzej
Umowa spółki to jest naprawdę świetne narzędzie, żeby sobie wiele rzeczy uporządkować.
Możecie w niej:
- doprecyzować zasady głosowania,
- rozszerzyć katalog spraw, w których głosuje się tajnie,
- opisać techniczne zasady przeprowadzania głosowań tajnych.
Zdecydowanie polecam takie rozwiązanie w spółkach, w których jest więcej wspólników albo widać potencjał do sporów.
Nadużywanie prawa do żądania tajnego głosowania
Czasem pojawia się taka obawa: „A co, jeśli jeden wspólnik będzie co chwilę żądał głosowania tajnego, tylko po to, żeby utrudnić przebieg zgromadzenia?”.
Prawo mówi jasno:
- nadużywanie tego uprawnienia nie jest podstawą do wyłączenia wspólnika ze spółki,
- nawet jeśli takie żądania znacząco wydłużają obrady.
To może być uciążliwe organizacyjnie, ale z punktu widzenia prawa – to wciąż jest realizacja uprawnienia, które wspólnikowi przysługuje.
Podsumowanie – najważniejsze rady praktyczne
Na koniec chciałabym zebrać to wszystko, o czym mówiłyśmy, w kilka prostych zasad, które możecie sobie wypisać chociażby na checkliście dla przewodniczącego zgromadzenia.
- Zawsze sprawdzajcie, czy dana sprawa nie jest osobowa – i raczej przyjmujcie szerokie, a nie wąskie rozumienie tego pojęcia.
- Głosowanie nad wyborami – zawsze tajne. Tutaj naprawdę nie ma wyjątków.
- Jeden wspólnik może wymusić tajne głosowanie – i przewodniczący musi je wtedy zarządzić.
- W umowie spółki warto doprecyzować zasady głosowań tajnych – to ogromnie ułatwia życie i zmniejsza ryzyko sporów.
- Jeżeli macie wątpliwość – wybierzcie tajność głosowania.
To jest dużo bezpieczniejsze niż późniejsza walka w sądzie o ważność uchwały. - Przewodniczący zgromadzenia nie jest organem spółki – sposób jego wyboru nie unieważnia automatycznie wszystkich uchwał, ale nadal warto robić to prawidłowo.
***
Jeśli podobają się Wam moje podcasty, to możecie wesprzeć ich realizację i postawić mi kawę poprzez buycoffee.to:
To wszystko na dziś.
Przejrzyjcie Wasze zasady głosowania i upewnijcie się, że macie je poukładane — to drobiazg, który naprawdę robi różnicę.
Do usłyszenia w kolejnym odcinku!
Mówiła Aneta Kułakowska, a montaż i publikację ogarnęła Agnieszka Kułakowska.
Aneta Kułakowska
radca prawny
***
NOTKA
Informacje zawarte w podcaście mają wyłącznie charakter edukacyjny i nie mogą zostać uznane za poradę prawną w indywidualnej sprawie.
Autorka nie ponosi odpowiedzialności z tytułu powstania jakichkolwiek szkód, wynikających lub będących w związku z jakimikolwiek treściami w nim zamieszczonymi.

